środa, 28 listopada 2012

Liebster Award

Hej, hej :) Dostałam nominację do Liebster Award, po raz 3.. Ale pierwszy na tym blogu :P A więc dziękuję bardzo http://youbringmejoyxoo.blogspot.com/ za to :) A teraz odpowiem na pytania zgodnie z regułami ..



1. Dlaczego słuchasz One Direction ?
Trudno to określić. Po prostu podoba mi się ich muzyka oraz teksty piosenek. Są bardzo utalentowani i cieszę się, że potrafią ten talent dobrze wykorzystać :)
2. Który album lepszy 'Up all night'  czy 'Take me Home' ?
Każda z tych płyt ma w sobie "to coś". Osobiście uważam, że TMH jest lepsza. Choć może nie tyle lepsza co lepiej dopracowana. Na każdej z tych płyt są piosenki bardziej i mniej urzekające jak to bywa zawsze :)
3. Którego z chłopaków najbardziej lubisz i dlaczego ?
Każdego z nich lubię tak samo.. Jednak jeśli miałabym powiedzieć, który z nich podoba mi się najbardziej to zdecydowanie Zayn. Pasuje on idealnie do opisu mojego "wymarzonego" chłopaka. ;P
4. Jakie byłoby pierwsze pytanie zadane przez Ciebie do któregoś z chłopaków ?
Jest ich tak dużo, że nie wiem, które najodpowiedniejsze. Nie mam zielonego pojęcia.. Podejrzewam, ze gdybym znalazła się w ich pobliżu zapomniałabym nawet jak mam na imię :P
5. Która piosenka Ci się najbardziej podoba z TMH ?
Summer Love, They Don't Know about Us, Kiss you, She's not afried, Nobody Comapres, I would, Over Again, Last First Kiss, C'mon C'mon :D
6. Twój rocznik ?
1997
7. Od kiedy jesteś Directioner ?
Od 11 listopada 2011 roku
8. Czym się interesujesz ?
Kocham taniec.. Mogę mu poświęcić bardzo dużo
9. Co myslisz o ostatniej kłótni Zayna z TW ?
Śmieszy mnie ona.. Sądzę, że to ich sprawa. Jeśli się kłócą i mają spory między sobą to nic na to nie poradzę.. Ale sądzę że gorsze zachowanie jest Directionerek, które zaczęły jechać po TW, np. bycie w trendsach z tekstem "rzeczy sławniejsze od TW" :/  nie chcemy być hejtowane i chcemy szacunku, a  to  samo robimy
10. Masz przyjaciółkę/koleżankę Directioner ?
Tak i to nawet 2 ;)

No i teraz przyszedł czas na nominację i moje pytania. Uważam, że to bez sensu żebym pisała 3 raz to, a więc moje nominację i pytania są na tej stronie http://onedirection-anotherworld-story.blogspot.com/

środa, 14 listopada 2012

Rozdział 7.


Cześć Wam :D Jak widzicie powracam z rozdziałem 7.. Szczerze to nie jestem z niego zadowolona, ale przyznam ze zaczęłam go pisać w sierpniu i naprawdę bardzo cię z nim męczyłam :/ Mam nadzieję, że jednak Wam on się spodoba, a swoje opinie zostawicie w komentarzach.  :)
Pod rozdziałem pojawi się również taka jakby "zapowiedź" przyszłych rozdziałów (może 10 rozdziałów w przód.. może 5.. różnie ; ) ). Co wy na to ?
~*~
#Cassie
-Coś ty zrobiła ?! – zapytałam przyjaciółkę na wstępie, kiedy tylko weszłam do jej pokoju w jej rodzinnym domu. Nie odpowiedziała. Siedziała na parapecie, patrząc przez okno, przytulając poduszkę. – Trisha .. – powiedziałam spokojnie i łagodnie. – Jestem twoją przyjaciółką i wiesz, że możesz mi wszystko opowiedzieć. Wiem, że czasami przeginam i mówię coś, czego nie powinnam, ale znasz mnie. Jestem impulsywna i obie do tego przywykłyśmy. Wiem, że nie powinnam mówić wczoraj tego, co powiedziałam, ale .. – nie dokończyłam, gdyż przyjaciółka podbiegła do mnie i wtuliła się we mnie. Usłyszałam cichy płacz. Szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia, o co jej chodzi. Nie wiem, w co ona gra. Nie wiem, dlaczego ma takie wahania nastroju i szczerze mnie to irytuje. Ale nawet pomimo tego będę ją wspierać, bo jest dla mnie jak siostra.
-Nie chciałam.. Nie chciałam żeby tak to wyszło..
-Żeby, co wyszło ? – odsunęła się ode mnie i usiadła na łóżku, a ja zaraz obok niej. Dokładniej to naprzeciwko niej.
-To wszystko. Zrobiłam, co chciał Zayn, ale nie do końca tak jak planowałam
-Jak chciał Zayn ?
-Wczoraj.. Przypadkowo wygadałam mu się, że kocham kogoś, a tym kimś nie jest Harry. Oczywiście nie powiedziałam mu, że to o niego chodzi. Był wystarczająco wściekły na mnie, za to, że ‘bawię się’ uczuciami Hazzy.
-Kazał ci zerwać z Harrym ?
-Nie. Kazał mi wybrać między tym chłopakiem, którego kocham, a Styles’em, z którym byłam. Powiedziałam, że nie zerwę kontaktu z żadnym z tych chłopaków, bo nie mogę.. Więc stwierdziłam, że jakoś wytłumaczę, Hazzie, że to koniec, ale zostaniemy przyjaciółmi. Jednak, kiedy zobaczyłam go dzisiaj z Blair.. Poczułam nagły przypływ złości.. Zazdrości.. Cassie ja nie wiem, co mam robić ! Żałuje, że zerwałam z Harrym, ale jednocześnie jestem szczęśliwa, że nie będę mieć wyrzutów sumienia będąc z nim a kochając innego..
-Ty wcale nie przestałaś czuć do Harrego tego, co czułaś. Ty kochasz i Zayna i Harrego tak samo. Są dla ciebie tak samo ważni, i nie umiesz zrezygnować z żadnego z nich.
-Dzięki.. Sama bym tego nie powiedziała – wywróciła oczami i cicho zaśmiała. Zawtórowałam jej.
-Wiesz, co?. Mam pewien pomysł. Może nie zbyt moralny, ale cóż. Zróbmy tak. Harry sądzi, że wcale z nim nie zarwałaś. On sądzi ze powiedziałaś tak tylko w złości i zaraz ci przejdzie. Porozmawiaj z nim i wyjaśnij mu, że to naprawdę koniec. Powiedz, że potrzebujesz przerwy, czasu. Powiedz prawdę. Powiedz, że masz mętlik w głowie, że sama nie wiesz, co czujesz. Że wykańczają cię jego wyjazdy i cały związek w ukryciu. Niedługo jedziemy razem wszyscy na wakacje, tam spędzisz 3 tygodnie razem z chłopakami. I z Zaynem i z Harrym. Wtedy zobaczysz, do którego czujesz naprawdę coś wielkiego i wtedy podejmiesz decyzję.
-A, co jeśli któryś z nich będzie miał już kogoś innego ?
-Harry świata poza tobą nie widzi. Kocha cię i na pewno w ciągu miesiąca nie znajdzie sobie innej dziewczyny. A Zayn.. Zayn to jest Zayn. Nie pocieszę cię, bo powiem, że z nim to nigdy nic nie wiadomo, ale nie licz na to ze znajdzie prawdziwą miłość na wakacjach na innym kontynencie, kraju czy gdzie tam lecimy. Najwyżej przygotuj się na jego krótką przygodę z jakąś dziewczyną, ale nic więcej .
-Taa.. Dzięki za pocieszenie.. Nie ma to jak dobra rada od przyjaciółki – ponownie wywróciła oczami.
-Ej przecież jestem tu ! Jestem i cię wspieram – szturchnęłam ją w ramie – Chyba dobrze, że mówię ci prawdę, nie ? Trochę szacunku ! – zaśmiałam się, a razem ze mną Trish. – Dobra ogarnij się i idziemy do chłopaków.
-Co ?! Ja nigdzie nie idę !
-O, czym my przed chwilą rozmawiałyśmy ? Co miałaś zrobić ?
-Ehh.. No dobra już dobra – wstała z łóżka i poszła do łazienki zmyć rozmazany makijaż – EJ Cas.. Powiedz mi, o co biega z tobą i Niallem ?
-W sensie ?
-W sensie czy wyjaśniliście sobie wszystko.. Wiesz całą sprawę z Scarlett.
-A tak.. Wyjaśnił mi wszystko. Ale wciąż nie mogę uwierzyć, że on udawał, że nie pamięta – powiedziałam, po czym coś mi zaświtało. „Kiedy Trisha powiedziała mi jak cierpisz obwiniałem się za wszystko, bo wiem, że to tylko moja wina..” – Trisha ?
-Co ? – zapytała wychodząc z łazienki
-Byłaś święcie przekonana, że Niall nic nie pamięta, prawda ?
-Emm tak.. A jest inaczej ? Naprawdę tylko udawał ?
-Tak.. Sam mi to powiedział. A wiesz, co jeszcze mi powiedział ? – widziałam przerażenie w jej oczach. – Powiedział mi, że rozmawiałaś z nim. I powiedziałaś mu, że cierpię.. – opuściła głowę i przygryzła dolną wargę. – Okłamałaś mnie.. Jak mogłaś mi to zrobić ?
-Cassie.. to nie tak
-A jak ?! Okłamałaś mnie !
-Chciałam cię chronić, jasne ? Wołałam żebyś myślała, że nie pamięta niż żebyś była świadoma tego, że specjalnie próbował wyrzucić to z pamięci ! – spojrzałam na nią oczami pełnymi łez – Cas.. Nie tak to miało zabrzmieć. Po prostu nie chciałam ..
-Żebym poczuła, że on tego żałuje i próbował wyrzucić to z pamięci.. Właśnie tak miało to zabrzmieć. Co jeszcze wiedziałaś ?
-Że nigdy nie umówił się ze Scarlett.
-Wiesz, co ? Ja już chyba pójdę. – odwróciłam się i skierowałam w stronę drzwi.
-Cas proszę.. Przepraszam cie za to wiem, że źle zrobiłam i ostatnio wszystko, co robię jest złe, ale.. Proszę, możesz mi to wybaczyć ? Naprawdę wolałaś usłyszeć od razu, jaka jest prawda i jednocześnie zerwać kontakty z resztą 1D ? Byłoby ci łatwiej przebywać w moim towarzystwie wiedząc, co zrobił mój brat ? – zamknęłam oczy i wzięłam głęboki wdech.
-Czekam na ciebie na dole – poinformowałam „przyjaciółkę” i zeszłam na dół. Usiadłam na schodkach przed jej domem. Wiem, że Trisha chciała pomóc, na ten swój głupi sposób, ale chciała. Wolałabym znać prawdę, jednak ona ma rację. Przyjaźń z nią i chłopcami mogłaby być naprawdę bardzo trudna. Ale to nie oznacza, że teraz jest mi łatwo.

#Trisha
-Niall, wydało się – zakomunikowałam bratu, dzięki połączeniu telefonicznemu – Cassie wie, że o wszystkim wiedziała.. Jest zła.. Nie Niall, nie wiem jak teraz będzie i co z naszymi wakacjami.. Dobrze, porozmawiam z nią. Muszę kończyć, do zobaczenia – rozłączyłam się i wrzuciłam telefon do torebki. Przejrzałam się w lusterku i wyszłam z pokoju. Cassie nigdzie nie było, więc domyśliłam się , że czeka na dworze. No i miałam rację.
-Idziemy ? – zapytałam
-Taa.. – odpowiedziała bez emocji i wstała ze schodków.
-Mam ciekawy pomysł, co do naszych wakacji.. wpadłam na niego chwilę temu.. Mam nadzieję, że wam się spodoba – uśmiechnęłam się do niej, jednak ona nie wyrażała żadnego zainteresowania. – Ej Cassie. Naprawdę cię za wszystko przepraszam. Chciałam..
-Wiem, co chciałaś. Zawsze chcesz pomóc w ten swój niepojęty i głupi sposób, ale chcesz.. Miedzy nami okey. Naprawdę – uśmiechnęła się. – Opowiadaj o tym pomyśle. – posłałam jej promienny uśmiech i zaczęłam jej mówić o moich planach. Śmiejąc się i wygłupiając, kompletnie zapomniałyśmy o naszych zmartwieniach. A tego mi brakowało. Kiedy byłyśmy w bezpiecznej odległości od mojego domu jak i od domu chłopaków zatrzymałam się na chwilę i wyjęłam paczkę papierosów. Cassie spojrzała na mnie piorunującym spojrzeniem.
-Tylko jednego ! Proszę – zrobiłam maślane oczy, ale Cas została nieugięta – Stresuje się tą rozmową z Harrym..
-A jak chłopaki poczują ? – zapaliłam papierosa i chwilę się zastanowiłam
-Zrzucę to na Zayna – uśmiechnęłam się. Chwilę posiedziałyśmy w parku i ruszyłyśmy prosto do domu przyjaciół.
-Cześć – powiedziałyśmy równo wchodząc przez drzwi. Od razu ruszyłyśmy do salonu, gdzie jak zakładałyśmy, siedział cały zespół. Ale nigdzie nie widziałam Blair.. Nie będę płakać z tego powodu.
-O cześć – poderwał się Harry chcąc mnie przytulić, ale moja przyjaciółka pokazała mu gestem głowy, aby tego nie robił.
-Później porozmawiamy – szepnęłam do niego – Dobra słuchajcie mnie drodzy.. po prostu mnie słuchajcie – zaczęłam – Mam świetny pomysł. Ale musicie powiedzieć, że nie zarezerwowaliście jeszcze żadnych wakacji. – stałam przed nimi przygryzając dolną wargę ze zdenerwowania. Pokiwali sprzecznie głowami. Genialnie ! – A więc co byście powiedzieli na to, żeby zamiast 3 tygodni w jednym miejscu spędzić całe wakacje na objazdówce.. Wiecie wypożyczylibyśmy campera i moglibyśmy zwiedzić fajne miejsca, wzięlibyśmy namioty i na kilka dni gdzieś zatrzymali się na campingu.. Było by o wiele ciekawiej – zaproponowałam.
-Mnie się ten pomysł bardzo podoba – wyrwał się Harry. – Kto jeszcze jest za ? – ręce podnieśli też Zayn, Niall i Liam.
-A ty Lou ? – zapytałam
-A ja to mam tylko takie małe pytanie.. Kto będzie prowadził tego campera ?
-Masz prawko, Harry ma prawko… Liam też ma prawko – uśmiechnęłam się do niego. – Możecie się wymieniać – spojrzeli na siebie z niezbyt zadowolonymi minami. – Ja też niedługo będę mieć prawko.. Mogę się wymieniać z wami – zaproponowałam
-Nie, nie.. – krzyknął Zayn – Ja sądzę, że chłopaki dadzą sobie radę, prawda ?
-Oh oczywiście.. No, co ty nie ma żadnego problemu. Po co miałabyś się męczyć – przekrzykiwał się Liam z Lou.
-Po prostu powiedzcie mi, wprost, że nie chcecie, żebym prowadziła !
-Trisha.. Nie chcemy żebyś prowadziła ! – powiedział stanowczo Louis.
-A, co wy na to ? – zapytał mój brat, Cassie i Blair, która pojawiła się w drzwiach. Nawet jej nie zauważyłam.
-Sądzę, że to naprawdę świetny pomysł i chciałabym wcielić go w życie, ale wynajęcie campera jest bardzo kosztowne.. Nawet jakbyśmy podzielili koszty.. Ja nie mam tyle oszczędności, żeby móc pokryć swoją część i mieć jeszcze coś na podróż – odezwała się Blair. Już chciałam coś powiedzieć, ale Cas mnie ubiegła.
-Zgadzam się z Blair. Ja też nie będę mieć tyle kasy, żeby za wszystko zapłacić. Już z pierwotnym planem miałam problem, a to dużo bardziej kosztowne. – w sumie ma rację. Nie pomyślałam o kosztach, bo wiem, że chłopcy nie mają z tym problemu, a Niall wiele swoich zarobków przekazuje mamie i mnie. Tak, więc ja też nie miałam z tym problemu.
-Weźcie nie gadajcie bzdur. Sprawę kosztów zostawcie nam. Wiecie, że dla nas to żaden problem – zaoferował Liam.
-Ale ja nie mogę – zaprotestowała moja kuzynka. – Nie mogę pozwolić żeby ktoś płacił za mnie ze swojej kieszeni, ciężko zarobionymi pieniędzmi !
-Blair przestać być taka szlachetna. – odezwał się mój brat. – jesteś dla mnie jak druga siostra. Dla nas to nie jest żaden problem, a to, co wydamy, w tydzień zarobimy na nowo .. – co prawda to prawda. W jeden tydzień są w stanie zarobić 1 milion funtów. Dla nich to nie jest żaden problem. – W końcu coś musimy robić z tymi pieniędzmi, tak ? – dodał blondyn. Spojrzałam na Cassie, która się nie wykłócała, gdyż 1. Widziałam, że nie ma ochoty na konwersację z moim rodzeństwem, 2.  Wiedziała, że i tak z nimi nie wygra. Zawsze w takich sprawach stawiali na swoim.
-Ja muszę to przemyśleć – powiedziała i poszła na ogródek.
-Dawajcie tego laptopa. – powiedział Lou i wraz z resztą chłopaków zaczęli przeglądanie camperów. Cassie poszła do Blair, a ja poprosiłam Harrego na słówko. Nie chcąc, aby ktokolwiek nam przeszkadzał przeszliśmy się na spacer.
-Trisha, powiedz, że nie mówiłaś na serio. Że to było tylko napięcie przed miesiączkowe – zaśmiał się nerwowo, a ja mu zawtórowałam.
-Nie Harry. To nie było napięcie przed miesiączkowe ani nic innego. – usiadłam na ławce, a loczek obok mnie – Posłuchaj.. Ja naprawdę potrzebuję przerwy. Wiem, że źle to rozegrałam, ale .. to mogło być napięcie – zaśmiałam się nerwowo.. Zawsze w stresie śmieję się ze wszystkiego, aby rozładować emocje. – W ostatnim czasie się trochę pogubiłam.
-W ostatnim czasie, czyli kiedy ? – zapytał podłamany
-Odkąd wyjechaliście w trasę.. Nie umiem tego wytłumaczyć. Proszę, daj mi trochę czasu.
-Zrywasz ze mną. – podsumował chłopak. Przygryzłam dolną wargę.
-Tak. To koniec Harry – wbiłam wzrok w ziemię. Nie miałam odwagi spojrzeć mu w oczy. Tak samo jak nie miałam odwagi powiedzieć mu prawdy. Nie potrafiłam poinformować go, że wszystko przez jednego z jego najlepszych przyjaciół. Że zakochałam się w jego przyjacielu, a zdałam sobie z tego sprawę, gdy ten pocałował mnie podczas ich imprezy pożegnalnej. Dobrze, że tylko ja o tym wiem. Zayn był zbyt pijany i w sumie dobrze. Przynajmniej tylko ja mam wyrzuty sumienia.
Harry nic nie powiedział tylko wstał z ławki i poszedł przed siebie. Ja zostałam w parku. Wyjęłam papierosa i go zapaliłam. To też wina Zayna. Przez niego pale. Wszystko to wina Zayna.
-Tak, oczywiście Trish.. Zrzuć winę na Malika, dojrzałe.. Bardzo dojrzałe – pomyślałam. Wyciągnęłam telefon i napisałam do Mulata, żeby wyszedł przed dom. Tam na niego czekałam.
-Co jest mała ? Po co kazałaś mi wyjść ? – zapytał.
-Żeby zapach papierosów przesiąk na ciebie. Wtedy powiem, że to ty paliłeś, a ja stałam koło ciebie i dym na mnie leciał – wyjaśniłam przyjacielowi z uśmiechem.
-Oj Trisha, Trisha.. W co ty się pakujesz ? – powiedział przytulając mnie.
-To twoja wina. Ty mnie nauczyłeś palić.
-Cicho.. Nie mów nikomu ! Jeszcze Niall się dowie i mnie zabije za to – zaśmiał się a ja razem z nim. – Zerwałaś z Harrym ?
-Powiedział wam ? – spojrzałam na chłopaka
-Niee.. Wszedł wściekły do domu i zamknął się w pokoju. Domyśliłem się. – przytuliłam się do niego mocniej. – Wybacz, że ci to mówię, ale śmierdzisz.
-Dziękuje – mruknęłam
-Chodź do domu… Ale może nie przytulaj się do nikogo, bo wymówka „To Zayn” nie przejdzie. – odsunęłam się od chłopaka i stwierdziłam, że ma racje.
Była dość ładna pogoda, a więc zamiast siedzieć w domu, wszyscy przenieśli się na ogródek. Malik dołączył do nich, a ja poszłam po puszkę coli do kuchni.
-Ej Trisha – usłyszałam za sobą cichy głos.. Blair. – Przepraszam cię za to wczoraj. Między mną a Harrym do niczego nie doszło, naprawdę. My tylko rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Jest tylko moim kolegą, nigdy bym ci nie odebrała chłopaka. Przysięgam. On kocha tylko ciebie ! – tłumaczyła i jego i siebie. Słuchałam jej kompletnie niewzruszona.
-Wzruszająca historia. Wiesz pewnie bym się rozpłakała, ale tusz był za drogi. – wzięłam łyk napoju i dołączyłam do przyjaciół. Usiadłam koło Liama.
-Ej Trish śmierdzi papierosami – zauważył chłopak. Wszyscy spojrzeli na mnie.
-To Zayn ! – zgoniłam na przyjaciela – Siedziałam koło niego, kiedy palił i wiesz.. dym leciał na mnie. – wytłumaczyłam się, ale Payne chyba mi nie uwierzył.
-Mówiłem ci, że masz przy niej nie palić ! – krzyknął Nialler i zaczął gonić się z Zaynem po całym ogródku jak i domu. Dzień zleciał nam nie zbyt ciekawie, a że była już 17 stwierdziliśmy, iż wieczora marnować nie będziemy. Tak, więc, ja wraz z dziewczynami przyszykowałyśmy jedzenie, a Harry z Liamem odpalili grilla. Reszta pojechała do sklepu po jakieś zakąski i procenty. Mimo, wszystkiego, co dziś się wydarzyło miałam dobry humor i nie chciałam go sobie psuć, tak, więc nie wdawałam się w kłótnie z kuzynką i starałam się być miła, aby nie zepsuć wszystkim wieczoru.
Kiedy Louis wpadł na pomysł gry w piłkę wszyscy byliśmy za. Ja byłam w drużynie z Zaynem, Liamem i Louisem, Cassie z Harrym, Niallem i Blair. Mieli o jednego członka drużyny więcej, ale to nic im nie dało.. I tak moja drużyna zwyciężyła. „Dobrego, złe początki” – tak mogę krótko zdefiniować dzisiejszy dzień.

~*~
Zapowiedź *
[…] – Wiesz, że wciąż nie jesteś mi obojętna ?
-Tak, wiem. W końcu przyjaźnimy się, prawda ? – zapytała uśmiechnięta i przytuliła się do chłopaka.
-Nie o to mi chodzi. Wciąż cię kocham i choćbym nie wiem jak chciał to zmienić, chyba nie potrafię.
-A, po co to zmieniać ?? – spojrzała prosto w jego oczy – Co z "twoją dziewczyną" ?
-Heh.. jest tylko moją przyjaciółką.. Sądziłem, że może poczuje do niej coś więcej, ale to chyba nie możliwe. No wiesz,  nobody comapares to you (nikt ci nie dorównuje) – zaśmiał się i objął ją ramieniem. […]

*Zapowiedź może zostać przekształcona w przyszłości ;)

czwartek, 1 listopada 2012

zapraszam : )

Zapraszam na mojego pierwszego bloga http://onedirection-anotherworld-story.blogspot.com/ gdzie powstało nowe opowiadanie dość różniące się od pozostałych : ) Mam nadzieję, że wam się spodoba, a swoje opinie zostawicie w komentarzach.

A co do tej historii to.. nie wiem kiedy, ale jestem pewna, że ją dokończę. Myślę, że skupię się na niej kiedy już zakończę drugie opowiadanie, a niestety (lub stety) zbliżamy się do tego nieubłaganie. Naprawdę staram się napisać chociaż jeden sensowny rozdział na tego bloga jednak idzie mi to strasznie opornie. Mam napisany kawałek od jakiegoś czasu, niefortunnie kiepsko idzie jego kontynuacja.
Tak więc przepraszam was za to i obiecuję, że go skończę ;)

piątek, 7 września 2012

:(

Hej :(
Jak zauważyliście długo nie dodawałam żadnych rozdziałów. I chyba jak na razie nie dodam. Wiem że zaniedbuję tego bloga, ale utknęłam w beznadziejnym punkcie.. nie tylko w opowiadaniu. Długo zastanawiałam się co mam zrobić z tym blogiem. I dalej nie jestem pewna czy to dobra decyzja czy nie, ale póki co ZAWIESZAM bloga.. Na czas nie określony.
Nie wiem kiedy będę w stanie napisać dalszą część tej historii i czy kiedykolwiek będę chciała ją kontynuować.
Baaaaardzo was przeprasza. Naprawdę bardzo. Mam nadzieję, że kiedy wznowię pisanie odzyskam czytelniczki i być może zdobędę jakieś nowe :)

Papa :( <3

czwartek, 30 sierpnia 2012

So sorry :(

Hejka !
Wiem że dawno nie  pisałam nic na tego bloga, ale dopiero tydzień temu wróciłam do domu ;)
Jak się okazało mam zepsutego laptopa na którym rozdział 7 jest napisany :(. Tak więc kiedy tylko odzyskam go, od razu wstawię notkę ;)

Przepraszam :*

sobota, 4 sierpnia 2012

Info : Cześć, Sorry i Pa

Informuję, że przez najbliższe 3 tygodnie nie pojawi się żaden rozdział :( Przepraszam was bardzo. Starałam się go napisać w tym tygodniu, ale wgl mi to nie szło. Poza tym w poniedziałek wyjeżdżam na obóz, więc trzeba było się pakować, kupować potrzebne rzeczy i takie tam :P Tak więc jeszcze raz was przepraszam, i jak tylko wrócę od razu coś napiszę

Papa :*

poniedziałek, 23 lipca 2012

Rozdział 6.


#Cassie
Noc spędziłam głównie ze słuchawkami w uszach, słuchając wszystkich dobijających piosenek, rozmyślając nad przeszłością .. wyładowując emocje poprzez łzy. Pamiętam jak zaczęła się moja ‘miłość’ do Nialla, znajomość a później przyjaźń z Trishą i wreszcie osobiste poznanie słodkiego blondynka, którego pierwszy raz zobaczyłam w X-Factorze. Pamiętam też dzięki komu poznałam Trishe. Pamiętam dzięki komu zaczęłam oglądać X-Factora. Pamiętam każde wspomnienie z nią związane. I nie mogę uwierzyć, iż po 10 latach znajomości i przyjaźni .. Jeden chłopak zniszczył wszystko.

-Hej jestem Cassie – powiedziałam do 6 letniej wtedy dziewczynki bawiącej się w piaskownicy.
-Cześć Cassie. Ja jestem Scarlett – uśmiechnęła się promiennie blondynka o krótkich falowanych włosach. – Chcesz się ze mną pobawić ?
-Tak. Jasne że tak.
-Nie widziałam cię tu w szkole wcześniej.
-To dlatego że dopiero ci się przeniosłam do tej szkoły. Jestem tu nowa. – odpowiedziałam dziewczynce, pomagając jej ulepić zamek z pisaku. – To będzie zamek dla księżniczek ?
-Księżniczek ? – zapytała zdziwiona. – Tak, ale to my będziemy tymi księżniczkami. Kiedyś zostaniemy najlepszymi przyjaciółkami i będziemy mieszkać w takim zamku – wyjaśniła jak zawsze wesoła
-I będziemy czekać na własnego księcia takiego jak w bajce ??
-Niee – zaśmiała się – To oni będą czekać na nas. Będą stać pod naszym zamkiem i czekać, aż w końcu powiemy ich że ich kochamy.
-Ale każda będzie mieć własnego księcia ?
-Oh oczywiście że tak ! to będzie główna zasada nas jako księżniczek. Że kiedy już znajdziemy tego swojego jest on tylko nasz i nie będziemy się kłócić.. Okey ? – wyjaśniła mi Scarlett. – Zadajesz bardzo dużo pytań .. A żeby znaleźć na nie odpowiedź wystarczy użyć naszej wyobraźni. Ona sprawi że i świat będzie piękniejszy bo będzie przez nasze własne okulary. Okulary które zmienią wszystko.
-Skąd wiesz takie rzeczy Scar .. Scarlett ?
-Możesz mówić mi Scar.. Albo tak jak moja starsza siostra Star. To ona mnie wysokiego nauczyła.
-A gdzie jest teraz ? Mogę ją poznać ?
-Nie ma jej..Wyjechała razem ze swoim chłopakiem. Razem ze swoim księciem, w bardzo daleką podróż i może kiedyś wróci. A nawet jeśli nie, to patrzy teraz na mnie ze swojego statku, który stoi na jednej z chmur.
-Czyli jesteśmy teraz przyjaciółkami – księżniczkami ?
-Tak.. Takimi najlepszymi na zawsze. Zawsze i na zawsze – odpowiedziała i przytuliłyśmy się.

To właśnie od tego momentu stałyśmy się nierozłączne. To od tego momentu stałyśmy się przyjaciółkami. To ona kazała mi oglądać X-factora i to z nią piszczałam na widok One Direction a dokładniej Nialla Horana. Oby dwie zabójczo zakochane w wiecznie głodnym blondynie, stałyśmy pod studiem, pod każdym miejscem gdzie mogłyśmy go tylko spotkać. To ona namówiła mnie na zakupy i zaciągnęła do sklepu w którym wdałam się w kłótnię o ostatnią parę butów z Trishą Horan. To Scarlett rozwiązała nasz spór. Właśnie poprzez kłótnię zaprzyjaźniłam się z nią, a potem okazało się że jej brat to miłość mojego życia.. Mam totalny mętlik w głowie. Mimo iż dzisiaj dobrze rozmawiało mi się z Niallem i mógłby być moim przyjacielem, to.. to wciąż myślałam o tamtym zdarzeniu. Tylko wtedy sądziłam, że on naprawdę nic nie pamiętał.. Teraz wiem, iż mnie okłamał i wykorzystał.. mimo że wiedział że go kocham.


#Trisha
Nie wierzę w to co powiedziałam Zaynowi. Nie wierzę, że powiedziałam mu o swoich uczuciach. To nie jest normalne !! Od 7-8 lat nie zwierzyłam się nikomu tak dogłębnie jak jemu. Nikomu z wyjątkiem pamiętnika. Pół nocy przegadałam z Malikiem, a drugie pół przespałam w pokoju mojego chłopaka.. z moim chłopakiem. Tak wiem. Jestem potwornie złym człowiekiem. Póki nikt nie wie , nikt kto może komuś coś wygadać , że tym drugim chłopakiem jest właśnie Zayn, nikt się do tego nie doczepi. Tak było zawsze. To Zayn był tym moim drugim ‘bratem’, przyjacielem. To z nim potrafiłam się śmiać i płakać, czasami nawet jednocześnie. To z nim mogłam się posprzeczać i pokłócić z nudów tylko po to żeby za chwile rozwalić połowę domu i zapewnić Liamowi sprzątanie. To on jest tym przy którym czuję się najlepiej. I jest cudownym przyjacielem, ale nie jakie uczucia pewnej Trishy Horan muszą wszystko zjebać i zapewnić wewnętrzny rozpierdol zwany też skłonnościami masochistycznymi. Po naszej przyjaźni zostaną wspomnienia jeśli dowie się że to jego kocham. No, a o przyjaźni Zayna i Harrego, wspominać lepiej nie będę Nie oszukujmy się. Sam powiedział, że dla niego zawsze będę jak siostra. O ile mi wiadomo siostra nie stanie się twoją miłością życia ! Siostra to siostra. Brat to brat. Może nie jesteśmy spokrewnieni ale śmiało mogę go porównać do Nialla. No a sorry. Ja nie wyobrażam sobie zakochać się w Niallu czy Niall we mnie. Prędzej bym wbiła sobie widelec w oko niż tego doświadczyła. I zapewne bolało by to mniej niż np. takie spędzenie 5 min sam na sam z moją kochaną kuzyneczką w jednym pokoju.
-Nie śpisz ? – przerwał moje rozmyślenia zaspany, zachrypnięty i zapewne skacowany chłopak.
-Niee.. jakoś nie chce mi się. A tak wgl to o której ty tu zawitałeś ? Bo ja jakoś około 4 przyszłam tu to ciebie jeszcze nie było.
-Eee.. Szczerze to nie wiele pamiętam z okolic tych godzin. I jeszcze jedno. .. Dlaczego pachniesz perfumami Malika ?? – zapytał wtulając się z powrotem w poduszkę.
-Aaa..taak. No bo wiesz.. Myy.. znowu troszkę się posprzeczaliśmy się i wiesz.. – zaczęłam się jąkać i drapać po głowie – Masz na zbyciu kilka stówek, co ?
-Co zrobiłaś ? – odezwał się obojętnie prawdopodobnie modląc się tylko o to aby tylko iść znów spać.
-Ja nic !! Znaczy to on zaczął mnie łaskotać więc posłużyłam się jego perfumami … Ej to nie moja wina że flakonik był dziwnie śliski i wyleciał mi z ręki wylewając się na mnie i tucząc na ziemi !
-Rozbiłaś ukochane perfumy Zayna, dla których by zabił i jeszcze żyjesz ??
-Ma się swoje umiejętności.. A tak powracając do tematu. Zapłać mu za nowe.
-Brata poproś .. Ostatnio wybabolił z mojego konta 5 tysięcy funtów ! Na co on to wszystko zużył ? – zapytał sam siebie
-A no tak.. Ale ciuchy ładne mi kupił – otworzył oczy i spojrzał na mnie pytającym wzrokiem.
-Wiesz co.. Ja chyba sobie śniadanie zrobię – wyskoczyłam z łóżka i pomaszerowałam do swojego pokoju. Swojego znaczy jednego z gościnnych w którym śpię zawsze gdy chłopcy są w domu. Mam tam najpotrzebniejsze kosmetyki i jakieś ciuchy. A na wakacje zamierzam się tu wprowadzić.
W moim łóżku spała Cassie. Byłam pewna, że wyszła ale widocznie mojemu braciszkowi udało się ją zatrzymać. Modliłam się o to aby nie obudziła się. Nie chciałam z nią rozmawiać właśnie teraz. Wczoraj oby dwie nas poniosło. Nie chcę tracić swojej jedynej przyjaciółki. Zresztą Cassie też wiele przeszła. Kiedy zdarzyła się cała sytuacja z Niallem i Scarlett….. wiem że zachowałam się jak suka i będę musiała to naprawić, ale .. Ehh. A więc kiedy zdarzyło się to wszystko to nie dość że poczuła się wykorzystana i zraniona przez chłopaka którego kochała i wiem ze dalej kocha, chłopaka który jest moim rodzonym bratem, to jeszcze straciła przyjaciółkę.. Przyjaciółkę, dziewczyne którą poznała kiedy miała 6 lat ! Od tamtego czasu były nie rozłączne, a ja po prostu się do nich dołączyłam 2 lata temu. I nie ukrywam, iż to Cassie polubiłam bardziej. Scarlett była.. Była inna. Z Cassie mimo jakis tam spięć miałyśmy wspólne tematy, a Scar, bo tak też ją nazwaliśmy, zawsze była tą której zazdrościłam. Zapewne dziwne czego to dziewczyna samego Harrego Styles’a, siostra Nialla Horana i przyjaciółka całego zespołu 1D może zazdrościć zwyczajnej dziewczynie jak Scar.
Ona, długi śliczne ciemne włosy, mimo iż drobna to idealna figura. Zawsze wesoła i szczęśliwa nie ważne jak bardzo los skopie jej tyłek. Pozytywnie nastawiona do życia i mimo iż nieśmiała to zawsze mnóstwo znajomych. Szczerych i prawdziwych znajomych. Kiedy tylko przepisałam się do tej szkoły miała cudownego chłopaka. Z pewnością każdy mógłby nazwać to prawdziwą miłością. No i tak było i jest. Mimo całej sytuacji z Niallem, którego była po prostu fanką i kochała go jak swojego idola, dalej jest z Xavierem . Są parą idealną. I mimo że Cassie wie o tym, nie jest w stanie wybaczyć Scar zdarzenia sprzed pół roku. Mimo że tego zdarzenia nawet nie było !!! Ona wciąż nie wie , że Niall nigdy Ne umówił się ze Scar i nigdy się z nią nie spotkał w podtekście randki !! A dlaczego ona nie wie ?? Dlatego, że jestem totalną suką która boi się, że Cassie znów będzie wszędzie trzymać się ze Scar a ja zostanę sama. 
Wyjęłam z szafy dresy i poszłam do łazienki wykonać poranną toaletę. Mulat ma naprawdę mocne te perfumy bo nawet po prysznicu ich zapach nie zszedł ze mnie. Ubrałam się, lekko umalowałam a włosy zostawiłam rozpuszczone. Następnie zeszłam zrobić sobie śniadanie.
-O Zayn idzie – usłyszałam z kuchni. Kiedy do niej weszłam ujrzałam Nialla i Liama.
-O to jednak nie Zayn. To tylko twoja siostra – powiedział Daddy.
-Dzięki. Was też miło widzieć – w odpowiedzi usłyszałam tylko śmiech.
-Dlaczego pachniesz jak Zayn ?? – zapytał Niall
-Bo .. Tak jakby wylałam na siebie całą zawartość flakonika a resztę potłukłam – uśmiechnęłam się promiennie.
-Aa.. No to widzę że rozmowa wam się bardzo udała.
-Jak zawsze. Dobra co na śniadanie ? – zapytałam a oni spojrzeli na mnie z miną Are U Fucking Kidding Me ? – Okeyy.. mam rozumieć że to było „chcesz tu mieszkać to sobie rób śniadania” , tak ?
-Niee.. Raczej bym to nazwał – zaczął Liam
-Zwerbuj swojego chłopaka żeby przynosił ci śniadania do łóżka, a nie do 5 siedział i chlał, ewentualnie znajdź sobie nowego – dokończył Niall
-Nie ! Chodziło mi o to ..
-Że twój chłopak jest totalnym frajerem bo woli pić z kuzynką swojej dziewczyny niż iść do niej i pójść z nią spać .. Nie ! Stop ! Wróć ! To ja już wole jak pije niż śpi z moją siostrą.
-Niall. Daj mi dokończyć. Chodziło mi o to, iż jeśli chcesz zjeść coś co w miare nadaje się do zjedzenia to lepiej sama sobie to zrób bo jakbyśmy my ci ugotowali to zapewne przykułoby cie do łóżka na tydzień.
-Ewentualnie kibla
-Dzięki Niall.. Nie musiałeś kończyć. I okey.. Zrobię coś sobie.. I.. Zaraz co ? Harry pił z Blair ?
-Chyba tak. Znaczy na pewno wypili coś na balkonie a później to ja już nie wiem. – odpowiedział Liam. Odwróciłam się i otworzyłam lodówkę. Wyciągnęłam z niej składniki na śniadanie.
-Ej chłopaki, a… - odwróciłam się w ich stronę a oni patrzyli na mnie oczkami kota ze Shreka. – A wy co ? Wyglądacie jakbym wam naleśniki obiecała
-Mogą być nawet naleśniki.. – powiedział Liam
-Tylko zrób nam mniam mniam też.
-A ja to niby co ?! Kucharka ?!
-Ty być Dziam Dziam. Ty dać mi mniam mniam – odpowiedział mój brat. Spojrzałam na niego wielkimi oczyma po czym powiedziałam :
-Już zapomniałam że w dzieciństwie skierowali cię do szpitala psychiatrycznego
-Tak ale kiedy zobaczyli ciebie stwierdzili że jesteś w gorszym stanie i przydałaby ci się natychmiastowa terapia.. Upss.. jak widać nie pomogła. –spojrzałam na niego zabójczym wzrokiem
-Ja przynajmniej nie budzę się w połowie nocy z płaczem, że jedzenie na świecie zniknęło.
-A ja nie piszę takich rzeczy jak „Kochany Pamiętniku, Oh jak ten Dean z 3 klasy dobrze całuje. Jest taki wysportowany i wspaniały ! I taki słodziutki jak ciasteczko .. Chętnie bym go schrupała ” – kątem oka spojrzałam na Liama który ledwo co powstrzymywał śmiech, przed Niallem mówiącym słodkim dziewczęcym głosem.
-To było w gimnazjum !!!!!!!!!! I to był mój pierwszy chłopak !! I nie wybaczę ci świnio tego że przeczytałeś mój pamiętnik, a później wygadaliście mu wszystko  !!
-Był idiotą. I frajerem. – powiedział obojętnie
-I moim pierwszym chłopakiem !
-Moja wina że na frajerów lecisz ?
-Kto leci na frajerów ?? I dlaczego Zayn wyperfumował się tak bardzo jakby wylał na siebie całą butelkę tych swoich perfum ? – zapytał Louis wchodząc do kuchni w swojej ulubionej piżamce w marchewki
-To moja siostra wylała jego perfumy i to też ona leci na frajerów – spiorunowałam wzrokiem blondynka i powróciłam do poprzedniej czynności, czyli robienia sobie kanapek.
-Ale ona przecież z Hazzą jest – odezwał się Liam
-No i o tym właśnie mówię.
-Kto o czym mówi ? – odwróciłam się i ujrzałam swojego chłopaka w samych bokserkach.
-Niall mówi że jesteś frajerem – wydał go Louis. – Nie martw się dla mnie jesteś najważniejszy.
-Dlaczego miałbym być frajerem ?
-Bo Trish leci tylko na frajerów, a jest z tobą, a więc samo mówi za siebie – wytłumaczył mu mój braciszek. Jednak Styles totalnie go olał i podszedł do mnie przytulając mnie od tyłu.
-To co na śniadanie kochanie ? – szepnął mi do ucha oraz musnął moją szyję. Odruchowo uśmiechnęłam się.
-Kanapki – odwróciłam się i musnęłam jego usta.
-Wiesz co.. Dziwnie mi tak stać koło ciebie z zamkniętymi oczami kiedy pachniesz jak Zayn .. To takie dziwne , wiesz – za plecami usłyszałam śmiech chłopaków.
-Co tak tu wesoło ?? – zapytała Cassie  wchodząc zaspana do kuchni, a zaraz za nią Blair. Ciekawe o czym tak dobrze im się wczoraj rozmawiało pijąc na balkonie.
-A tak tu sobie rozmawiamy. A tak wgl to widzę Blair, że ktoś tu ma kaca – powiedział MÓJ chłopak z pełnym uśmiechem na twarzy – Ktoś tu ma słabą główkę
-Bo nigdy wcześniej nie piłam ! To ty mnie spiłeś wczoraj – odezwała się swoim wkurzającym głosem. Następnie i jako ostatni przyszedł Zayn. Jak zawsze wyglądał idealnie … i sexownie. Każdy zrobił sobie śniadanie a następnie udali się do salonu, a ja usiadłam przy wysepce w kuchni.
-A ty co tak siedzisz ? – zapytał Mulat.
-A tak sobie. Przyglądam się, słucham.. rozmyślam.
-Uuu.. Czyżby ktoś ty był zazdrosny ?
-Pff.. A niby o co miałabym być zazdrosna ?? Ja ?? Trisha Horan ??
-Tak ty.. Właśnie ta Trisha Horan jest zazdrosna.. Tylko o co, hm ? Skoro, no wiesz jak sama powiedziałaś kochasz kogoś innego, to co ci do tego z kim flirtuje Hazza ??
-On z nikim nie flirtuje, okey ? To jest MÓJ chłopak ! I tylko mój.. Nie zamierzam się nim z nikim dzielić !
-Okey, okey.. Już rozumiem o co tu chodzi.. ale nie będziemy rozmawiać o tym przy tych wariatach. A tak swoją drogą to ta twoja kuzynka Blair to ładna jest.
-Taa.. Frankenstain to przy niej Afrodyta – mruknęłam, a Zayn roześmiał się. Nagle cała banda idiotów zwróciła wzrok w naszą stronę. – No co ?? Nigdy nie widzieliście śmiejącego się debila ?! – warknęłam wściekła i przeniosłam się ze swojego miejsca do reszty przyjaciół. A tak wgl to z tamtego miejsca nie dokładnie widziałam, a podejście bliżej cudownie sprawiło, iż zobaczyłam swojego chłopaka przytulającego Blair.. Tak oczywiście. Zapewne uwierzę w TYLKO przyjacielskie uściski.


#Blair
Wczoraj, a właściwie dziś w nocy doskonale rozmawiało mi się z Harrym. Jest naprawdę świetnym chłopakiem. Oczywiście jest dla mnie tylko jako przyjaciel. Nie miałabym sumienia odbić chłopaka swojej kuzynce.. nawet po tym wszystkim co mi zrobiła, co przez nią przeszłam. Po prostu nie potrafiłabym posunąć się do czegoś takiego. Przyjaźń z moim ulubionym zespołem oraz idolem w rzeczywistości mi wystarczy.
-Wiesz Blair .. Hazza ma tak w zwyczaju, że spija dziewczyny i wiesz .. – zaczął Louis
-Ej ! Ja się wcale nie spiłam ! Ja po prostu nigdy wcześniej nie piłam, okey ? – odpowiedziałam, a wszyscy prócz Nialla zrobili oczy jak pięciozłotówki.
-Grzeczna, grzeczna dziewczynka ! – powiedział słodko Harry oraz przytulił mnie głaszcząc po głowie jak małe dziecko. Usłyszałam śmiechy innych. Walnęłam loczka pięścią żeby mnie puścił. Wtedy przyszła Trisha i usiadła na kolanach swojego chłopaka,  patrząc się dodatkowo na mnie tym swoim wrednym wzrokiem.
-Dobra grupo.. co dziś robimy ? – zapytała Cassie
-Hmm.. w sumie to nie mam pomysłu – odpowiedział jej Harry równo z Lou. Oby dwoje spojrzeli się na siebie i zaczęli śmiać.
-Może zróbmy sobie taki mały rajd rowerowy ?? Może pojechać gdzieś za Londyn ? – zaproponowałam
-To jest świetny pomysł.. Nie zdążyłaś jeszcze zwiedzić Londynu, prawda ? –zwrócił się do mnie Styles.
-A może po prostu chodźmy na basen ? Park wodny jest niedaleko .. – podała własny pomysł Ti. Wszyscy zrobili zamyślone miny i głosy na temat planów były podzielone po równo. Wypadło że Harry ma podać ostateczną decyzję.
-Emm.. Osobiście bardziej podoba mi się pomysł Blair.. Wybacz Trish. Jedziemy na wycieczkę – chłopak chciał ją pocałować jednak ona go odepchnęła.
-A weź i ją sobie całuj ! skoro tak bardzo lubisz jej towarzystwo to może z nią powinieneś chodzić ? O patrz, zapomniałam .. Przecież ty masz dziewczynę… Oh wybacz znów zapomniałam o jednym.. TO KONIEC ! – warknęła i odwróciła się.
-Oh Ti daj spokój ! To tylko wycieczka .. o co ci chodzi ?
-O co mnie chodzi ?! Chodzi mi o to, że ten wrzód jest dla ciebie ważniejszy od własnej dziewczyny !! I skoro jest tak bardzo ważna to możesz sobie z nią być.. Teraz jesteś wolny.. To koniec – odwróciła się i wyszła.
-Taa.. Przejdzie jej – mruknął Niall
-Z pewnością .. ale lepiej pójdę za nią – loczek chciał już iść, ale Zayn go zatrzymał.
-Daj spokój.. teraz tylko ją wkurzysz.. Ja z nią pogadam
-Ale to ja jestem jej chłopakiem  !
-A ja jej przyjacielem !
-A ja jej bratem i to ja z nią pogadam – poderwał się Niall
-Ej głąby ! Morda w kubeł ! I tak by wam nic nie powiedziała, a ja jestem jedyną osobą której cokolwiek mówi, wiec chyba oczywiste jest że to ja do niej ide.. Narka ! – powiedziała i wyszła
-Nie sądzę, że jesteś jedyną osobą – mruknął prawie niesłyszalnie Zayn..
Jeśli Trish nie przejdzie.. Będę miała przesrane bo będzie mnie obwiniac za swoje zerwanie z Hazzą. A to nie ułatwi mi życia w Londynie.

*******************
Udało mi się ! Po wielu trudach z pisaniem tego własnie rozdziału udało mi się go dokończyć. Byłby wcześniej ale niestety wyłączył mi się komputer sprawiając iż to co napisałam usuneło się..
Tak więc mam nadzieje że jako tako wam się spodoba i licze na komentarze i szczere opinie ;) :*